muzyka,  Recenzje

Eluveitie ‚Ategnatos’

Eluveitie to jeden z bardziej znanych zespołów folk metalowych, który nieprzerwanie od 2002 roku tworzy, nagrywa, koncertuje i zdobywa coraz to szersze grono fanów. Przez ten czas w składzie zespołu było wiele zmian, jednak jedna z większych dokonała się dwa lata temu, gdzie dotychczasową wokalistkę zastąpiła Fabienne Erni. Po tych wydarzeniach, nadszedł czas (jak sama nazwa albumu wskazuje) na odrodzenie. Czy ósmy album studyjny ‚Ategnatos’ to również brzmieniowy nowy rozdział dla zespołu?

Eluveitie zawsze było znane z łączenia folkowych, celtyckich brzmień z szeroko pojętym death metalem. Po wcześniejszym, lżejszym i nieco bardziej akustycznym krążku, na Ategnatos zespół całkowicie powraca do swoich korzeni. Czy są tutaj jakieś zmiany? Drobne z pewnością, w końcu w zespole do czynienia mamy z nowymi muzykami. Moim zdaniem nie ma ich aż tak wiele, by można było mówić o nowej erze, a tym bardziej odrodzeniu zespołu. Mimo to zespół prezentuje się w naprawdę dobrej formie – o co niektórzy fani mogli się martwić po wspomnianych wcześniej licznych zmianach.

Ategnatos to 16 kompozycji, wśród których znajdziemy także kilka krótkich wstawek, które potęgują celtycki klimat całej płyty. Słuchając całości ma się wrażenie, że kawałki bardzo dobrze się ze sobą łączą co jest plusem, jednak z czasem może stać się nieco nużące – szczególnie dla osób, które na co dzień nie słuchają zbyt dużo metalu. Mimo to, są na płycie utwory wyróżniające się, które swoją ‚przebojowością’ śmiało konkurować będą mogły z znanymi już z wcześniejszych płyt kawałkami takimi jak Celtos czy Helvetios, i do których z pewnością wielu będzie wracać. Mowa tutaj między innymi o Deathwalker, The Raven Hill, czy tytułowym Ategnatos, gdzie zespół świetnie łączy metalowy ciężar z żeńskim, niemal lirycznym wokalem i wstawkami granymi na flecie, czy instrumentach smyczkowych. Oczywiście na płycie słychać też charakterystyczną dla zespołu lirę korbową, która szczególnie podczas koncertów budzi zainteresowanie chociażby swoim wyglądem.
Jedyną odmianą jest lekkie ‚złagodzenie’ partii gitarowych. Na Ategnatos w kilku fragmentach można usłyszeć riffy gitarowe, które wpasowałyby się równie dobrze do lżejszych odmian metalu. Jest to jednak zmiana, którą szukać właściwie trzeba na siłę – prócz tego mamy tutaj standardowe wręcz dla tego zespołu granie.

Eluveitie tym wydawnictwem jeszcze bardziej pokazuje swoją silną pozycję wśród zespołów grających folk metal i podobne do niego gatunki. Dla fanów zespołu jest to z pewnością bardzo dobra płyta, na którą czekali już jakiś czas. Nie wnosi jednak nic szczególnie zaskakującego do twórczości, a co za tym idzie – raczej nie przyniesie też zupełnie nowych fanów, którzy wcześniej nie znali zespołu. Posłuchać warto, ale nie spodziewajcie się wielkich zaskoczeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *